Ryszard "Sidor" Sidorkiewicz "Poezje wybrane"
Wydawca:
Częstochowa 2008

Mirosław Pisarkiewicz Sidorkiewicza śpiewnik peremptoryjny 

Nie wchodzi się podobno do tej samej wody, a skoro nie wchodzi się do tej samej wody, nie powinno się być może pisać recenzji z tomików, które ukazały się przed laty. Problem pojawia się gdy mamy do czynienia z tzw. wyborem wierszy. Pół biedy jeśli wyboru dokonała osoba niezależna od autora. Jak podejść natomiast do wyboru dokonanego przez  samego autora? Czy autor ma prawo wydawać własny wybór wierszy? Ktoś powie - a dlaczego nie? Kto zna lepiej twórczość danego autora od niego samego? Cóż ... to oczywiste, ale ... autor tomików tworzący własny wybór wierszy robił go według jakiegoś klucza! Jakiego? To wie tylko on. Możemy poprzez uważną lekturę spróbować znaleźć, może nie klucz, ale ideę łączącą w całość zbiór wierszy zamieszczonych w wyborze. Może nawet ciekawsze byłoby  dotarcie do wierszy niezamieszczonych? Dlaczego w wyborze są te a nie inne teksty? Autor bardziej je lubi?  Bardziej ceni? Pozostałe z czasem wydają mu się gorsze czy tylko nie pasują do przyjętej koncepcji książki? Oczywiście, każda osoba tworząca wybór, zawsze ma jakiś klucz, ale jaki ma autor, który z natury rzeczy nie jest w stanie być obiektywnym wobec własnego dzieła? Pytania do dyskusji. Każdy wybór natomiast jest z założenia subiektywny, bez względu na to, kto go dokona.

Ukazał się niedawno w Wydawnictwie "e media", nakładem krakowskiego oddziału ZLP,  wybór wierszy Ryszarda "Sidora" Sidorkiewicza pod tytułem "Poezje wybrane". Sidorkiewicz, znakomity poeta z Częstochowy, umieścił w nim wiersze pochodzące z tomików wydanych w latach 1992 - 2003 (zakładam, że wybór jest faktycznie autorski, a Rafał "Jeżyk" Kasprzyk jest redaktorem książki, a nie "wyborcą" tekstów). Wybór ułożony jest chronologicznie. Tom otwiera esej świetnego krytyka i literata dr. Arkadiusza Frani. Frania swój ciekawy tekst zatytułował "Liryzm łotrzykowski". Po eseju pojawiają się wiersze z kolejnych tomików: "Piosenek z miasteczka Sidorów", "Jeszcze ...", "Księgi", "Sidorowa", "Wierszy z rymami i bez" oraz "Światełka". Książkę zamyka garść wierszy nowych.

 Wydaje się, że kluczem formalnym do zamieszczania tekstów w wyborze Sidorkiewicza jest ... muzyka. Większość tekstów to piosenki lub psalmy. O czym nam ów śpiewnik Sidorkiewicza próbuje opowiedzieć? O sprawach ważkich., a nawet ostatecznych. Książkę zaczyna wiersz z pytaniem o zbawienie, a zamyka konstatacja o przemijaniu. Książka z pewnością podsumowuje jakiś etap twórczy, czy może nawet życiowy poety. Jest pełna refleksji o przemijaniu. Jest cienistym śpiewnikiem odchodzenia czegoś lub dokądś. "Morze przed nami i nie ma przystani", "za którym wierszem znajdę rym ostatni", "żyje mnie i umiera ten bezzwrotny adres". To na chybił trafił wybrane przypadkowo cytaty. Książka koncentruje się (zamysł, podświadomość czy przypadek?) na śmierci. "Umarła Wisłocka ..."  - jak hejnał (symbol) przemijania, "czas się z miasta wykochać" z zaśpiewem na ustach łotrzyka Villona o niegdysiejszych śniegach. Motywy czarnych czapek, pętli wiersza, spalonego brzegu, czarnego koguta czy wódki i armatniego mięsa nadają peremptoryjny ryt "Poezjom wybranym" Sidorkiewicza. Wiersze ślą przekaz o zachwianiu wiary w człowieka i sens istnienia oraz nieistnienia ("kiedy się wreszcie stanie co się musi stać nic się nie stanie").Autor krzyczy, że "na śmierć zapomniał, że żyje". Piękny oksymoron i dramatyczny wydźwięk w ustach barda. Sidorkiewicz  śpiewa, że nie wierzy w miłość, od kobiet wierniejsza jest wódka, nie wierzy w siebie - własne ręce to biblijne łotry (no, w takim razie choć jedna jest dobra), nie wierzy w pamięć. Modli się by ślepy los przejrzał na oczy, by choć raz po ludzku zabrzmiało słowo "człowiek", nie wierzy w zbawczą moc swoich wierszy. Nie ma wiary. Jest ptakiem lęku. Jest trumną, trupem, podartym wierszem Rimbaud'a. Czułość bije po mordzie, łóżko ma wymięty koc, a łódź wspomnień zatopiona. W tym wszystkim jasność żarówki z uchylonej chłodziarki, niby niewielka poświata, ale przepełniona nadzieją z widokiem ojca w tle, z  modlitwą do Częstochowskiej, z jaśnieniem, z bajką, z piosenką - pieśnią miłosną, z pokusą "żeby pożyć życiem", nie donosić śmierci o własnym istnieniu, ale wycisnąć jak świeżo wypraną koszulę to co najlepsze ze świata, zrobić drinka z codziennych radości i wypić go zaprawionego poświatą wieczoru z przyjaciółmi. Później kochać cicho do bezbolesnego dnia zmartwychpowstania. By być i ... pisać o kolejnych zakrętach duszy, nawet jeśli na wieszaku czyha trykot błazna.

 Wiersze i piosenki piękne, mądre, potrzebne i aktualne. 

Czy dobrze, że Ryszard Sidorkiewicz wydał wybór własnych wierszy? Trzeba to ocenić indywidualnie. A na pewno trzeba książkę Sidorkiewicza przeczytać. Drogowskazem dla czytelnika niech będzie cytat z eseju A. Frani: "wiersze wybrane R. Sidorkiewicza to już w samym swoim zamiarze wydawniczym wydarzenie roku 2008".


------------------

Mirosław Pisarkiewicz –  (ur. 1963 roku w Zgierzu) - polski poeta, historyk regionalista.

Mirosław Pisarkiewicz ukończył historię na Uniwersytecie Łódzkim, studia podyplomowe z historii najnowszej naUniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, studia podyplomowe z zarządzania na Akademii Ekonomicznej w Katowicach oraz The International School of Holocaust Studies w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. Jest redaktorem naczelnym dwumiesięcznika oświatowego "Szkolne Wieści", organizatorem Festiwali Gazetek Szkolnych w Sieradzu. Zajmuje się badaniem zabytkowych cmentarzy oraz historią gmin żydowskich, prasy lokalnej i szkolnej.

Autor tomików wierszy:
Antyherostrates
Pozorne piękno
Zmartwychwstanie jaskółki
Kolekcjoner obłoków
Dom nad Bzurą
Złodziej tataraku
tomu opowiadań Chłopiec z ulicy Żydowskiej,
Współautor kilkunastu książek o dziejach Łęczycy. Uprawia także krytykę literacką, fotografię i rysunek.

 

.